Pro Evolution Soccer 6 – dla wielu graczy wciąż najlepsza odsłona serii – doczekała się niecodziennego powrotu. Argentyński twórca internetowy znany jako OptiProjects (występuje też jako OptiJuegos i OptiCraft), który zdobył rozpoznawalność optymalizacją gier pod słabe komputery, przeniósł PES 6 do przeglądarki. Gra uruchamia się w karcie bez instalacji, a do tego oferuje rozgrywki online przeciwko innym graczom. Wystarczy wejść na stronę -> pes6.es.
Jak to działa
Autor przekompilował na potrzeby sieci wersję PSP Pro Evolution Soccer 6 i udostępnił ją na własnej stronie. Dzięki temu gra działa bez konsoli, emulatora i ręcznej konfiguracji.
Najważniejsze funkcje
- Brak instalacji – pliki gry pobierają się na bieżąco w trakcie grania. Jest też opcja pobrania całości naraz (ok. 300 MB), dla tych, którzy wolą, żeby wszystko załadowało się od razu.
- Multiplayer online przez pokoje – mecze z innymi graczami organizowane są w pokojach, bez pobierania czegokolwiek. Sam autor radzi w materiale prezentującym projekt, by do gry z kolegą wybierać pokój z małą liczbą osób, bo część pokoi bywa pełna. Dostępny jest również multiplayer lokalny.
- Eksperymentalny tryb 60 FPS – oryginał z PSP działa w 30 klatkach na sekundę, a zwykłe podniesienie ich liczby przyspieszałoby całą rozgrywkę, bo mechanika jest z nimi powiązana. Autor dodał więc mechanizm w rodzaju delta timera, który zwiększa płynność obrazu bez przyspieszania meczu. Domyślnie gra chodzi w 30 FPS, a strona ostrzega, że opcja 60 FPS jest bardziej wymagająca.
- Wczytywanie Option Files – port pozwala załadować własny plik opcji (przez wskazanie folderu), więc da się dodać aktualizacje składów, np. drużyny argentyńskiej ligi, tak jak w klasycznych patchach pokroju PES Clásico.
- Sterowanie – klawiatura lub pad, z konfigurowalnymi przyciskami. Na ekranach dotykowych strona wyświetla wirtualny kontroler.
Projekt nieoficjalny
To nie jest oficjalna wersja. Według doniesień strona zaznacza, że projekt nie jest powiązany ani afiliowany z Konami, i podaje adres e-mail do zgłaszania roszczeń dotyczących praw autorskich. PES 6 jest komercyjnym tytułem objętym prawami autorskimi, więc status takiego portu pozostaje niejasny – tego rodzaju projekty mogą zniknąć z sieci z dnia na dzień, jeśli właściciel praw zdecyduje się zareagować.
Nie pierwszy taki eksperyment
Autor ma już w dorobku m.in. odchudzoną wersję GTA V zajmującą 2,29 GB oraz Minecrafta działającego na PlayStation 2. Port PES 6 do przeglądarki to jego jak dotąd najbardziej ambitna próba.
Podsumowanie
Dla fanów klasyki to sentymentalna ciekawostka i dowód, jak daleko zaszły technologie webowe – przeglądarkowy PES 6 z onlinem, filtrem 60 FPS i obsługą Option Files jeszcze kilka lat temu brzmiałby jak żart. Przy okazji warto pamiętać, że to niezależna, nieautoryzowana przez Konami inicjatywa.
Zostaw komentarz :)